Nominacja do Nagrody Literackiej m. st. Warszawy za książkę o MDM to dla mnie ogromne wydarzenie. Traktuję to równocześnie jako uznanie dla wielkiego trudu powstawania książek historycznych w ogóle, których nie pisze się „z głowy” czy „z natchnienia”, ale ze zbierania i badania źródeł, a w końcowym efekcie duży udział ma wsparcie zespołu Wydawnictwa. Szczególnie dziękuję Annie Wrońskiej, redaktorce prowadzącej i oczywiście zespołowi Centrum Architektury.
ALE, to tylko nominacja, Jury wybrało 15 różnych dzieł i nie wszyscy, którzy napracowali się tak jak ja lub więcej, znaleźli się w gronie nominowanych. Chciałbym, aby uznanie dla tej jednej książki historycznej było w pewnym sensie docenieniem rzetelnej pracy moich koleżanek i kolegów, którą uznaje się za niszową, a jest niezbędna dla rzetelnej wiedzy o naszej historii i nas samych.