Fot. Peter Łyczkowski

Książkę tę da się także czytać jako rodzaj zwielokrotnionej biografii – biografii miasta w budowie, biografii ludzi, których połączyła pasja i konieczność (od)budowy, wreszcie biografii wybitnych architektów, których życie zdominowane zostało przez ten projekt.

prof. dr. hab. Bernadetta Darska, krytyczka literacka, literaturoznawczyni

Nagroda KLIO 2025 pierwszego stopnia w kat. varsaviana i regionalia

Dyplom Honorowy w konkursie varsavianistycznym im. H. Szwankowskiej

III Nagroda w Przeglądzie Książki Turystycznej i Krajoznawczej

Premiera książki w dawnym Domu Meblowym MDM, dziś "Comforty", 30.05.2025 Fot. Peter Łyczkowski

Książka MDM. Marszałkowska dzielnica marzeń Krzysztofa Mordyńskiego jest pierwszą monografią socrealistycznego fragmentu śródmieścia Warszawy – Marszałkowskiej Dzielnicy Mieszkaniowej.

Dla wielu osób MDM jest tylko symbolem komunistycznej władzy. Krytycy osiedla głęboko wierzą w to, że budynki, ulice i wszelkie inne szczegóły zostały zaprojektowane i wykonane zgodnie z poleceniem ówczesnych władz. Niestety, w ten sposób nieświadomie powielają najbardziej absurdalne tezy komunistycznej propagandy twierdzącej, że rząd Polski ludowej, szczególnie w osobie prezydenta Bolesława Bieruta, był w stanie kierować wszystkimi procesami odbudowy, doglądać, kontrolować, pouczać i zawracać z niewłaściwej drogi. Nie miał takich mocy. 

Wiele osób odbudowujących kraj działało nie dla komunistycznego rządu, nie oczekiwało na jego polecenia i nie czerpało mądrości z manifestu, odezw i narad produkcyjnych. Ci, którzy zdecydowali się budować, zamiast walczyć w lesie, wiedzieli, że mogą zostać surowo i niesprawiedliwie ocenieni przez tych potomnych, którym trudno jest wyjść poza biało-czarne schematy i łatwe osądzanie innych.

Architekci i urbaniści przywracający Warszawę do życia mieli własne motywacje, powstałe w ciężkich latach okupacji, marzenia o odbudowanej stolicy, dla których ryzykowali życie w konspiracyjnych szkołach i pracowniach planów. Architekci projektujący MDM także należeli do grona tych, którzy nie próżnowali w czasie wojny, nie zamierzali korzystać z możliwości kariery poza Polską i nie zgadzali się na widok Warszawy leżącej w gruzach. Miasta ich młodości. Miasta, które pragnęli uczynić lepszym miejscem do życia.

 

Fot. Peter Łyczkowski

Książka nie jest monotonnym wywodem, chronologicznie relacjonującym kolejne etapy budowania fragmentu miasta, a barwną narracją o tworzeniu się przestrzeni do życia.

Anna Cymer, historyczka sztuki

Fot. Peter Łyczkowski

Najlepsze i najbardziej produktywne lata ich zawodowej pracy przypadły na okres powojenny, a w szczególności na czas stalinizmu. Nawet wtedy nie porzucili jednak swojej misji. Józef Sigalin, Stanisław Jankowski, Zygmunt Stępiński i Jan Knothe, kierujący Pracownią MDM, a wcześniej projektujący Trasę W-Z, dalej chcieli budować mieszkania, tworzyć miasto z myślą o ludziach. Lata 50. to nie były jednak czasy wolności, nie było jej także w budowaniu priorytetowych części Warszawy. Niemniej, mimo wielu nacisków ze strony władz, starali się rzetelnie wykonywać swoją pracę. Oddając „cesarzowi to, co cesarskie” zyskiwali możliwość działania w dość rozległej strefie projektowania, nad którą rzekomo wszechmocny rząd nie miał władzy. Szli więc na ten zgniły kompromis… i na pewno nieraz żałowali wielu swoich decyzji.

 

Napisana z pasją publikacja liczy 500 stron i stanowi kapitalne kompendium wiedzy na temat Marszałkowskiej Dzielnicy Mieszkaniowej. A ponieważ Krzysztof Mordyński należy do świetnych „opowiadaczy historii” czyta się jego dzieło niczym wciągającą powieść. Książka na piątkę z plusem!

Krzysztof Koziorek, Donos kulturalny

Książka przedstawia historię MDM jako fascynującego, niedokończonego projektu urbanistycznego i społecznego. MDM sięgał daleko poza Plac Konstytucji, to rozległa dzielnica mieszkaniowa, zaplanowana dla ok. 45 tysięcy osób. 

Założeniem projektu było połączenie wielkomiejskiej skali – szerokich ulic, luksusowych sklepów, restauracji – z cechami dobrego osiedla: wygodnymi jasnymi mieszkaniami, zacisznymi podwórkami, łatwym dostępem do szkół, przedszkoli i żłobków, ośrodków zdrowia czy bibliotek. Obok wielkiego reprezentacyjnego Placu Konstytucji, zrealizowano  kameralne miejskie przestrzenie, takie jak Plac Zbawiciela czy aleja Wyzwolenia. Tam, gdzie dziś miasto rozrywa wąwóz Trasy Łazienkowskiej, planowano centrum dzielnicowe i szeroką, wysadzaną drzewami aleję. Książka dostarcza informacji na temat wnętrz restauracji i sklepów czy autorów dekoracji rzeźbiarskich. Bogaty materiał ilustracyjny pozwala odtworzyć realia i przywołać klimat Warszawy lat 50.

Fot. Peter Łyczkowski

Barwna opowieść o próbie realizacji architektonicznych marzeń, ale też o powojennej stolicy, jej twórcach i mieszkańcach.

Prezentownik literacki. TOP 10 książek o dizajnie i architekturze nie tylko na święta

Fot. Peter Łyczkowski

Krzysztof Mordyński stawia pytanie, kto właściwie był autorem dzielnicy – architekci, Bolesław Bierut, czy anonimowe „czynniki polityczne”. Opierając się na źródłach, dokładnie rekonstruuje warunki pracy nad projektem, okoliczności podejmowania decyzji, toczącą się grę między twórcami i politykami. Relacjonuje też zmieniające się w czasie reakcje na budowę dzielnicy, od szczerego entuzjazmu Marii Dąbrowskiej, przez złośliwości Leopolda Tyrmanda, po pogardliwe docinki środowiska architektów, którzy po 1955 roku o MDM pisali źle albo wcale.

Do ogromnego zebranego materiału autor podchodzi bez uprzedzeń. Przekonuje, że najwyższy czas na nowo określić miejsce dzielnicy w historii urbanistyki i w dziejach Warszawy. Proponuje, aby projekt MDM oceniać przez pryzmat współczesnych doświadczeń i spod socrealistycznego kostiumu wydobyć leżącą u jego podstaw spójną, niepozbawioną wartości wizję miasta.

Wywiady

Krystyna Romanowska zabrała książkę w podróż po Francji.

Co by dziś powiedzieli projektanci MDM-u deweloperom? 

Wywiad z Krystyną Romanowską dla „Ale historia”, dodatek do wyborcza.pl

Marszałkowska dzielnica marzeń, czyli jak polityka łączyła się z architekturą w czasach PRL-u.

Wywiad z Magdaleną Mojduszką dla „Architektura – Murator”

Spacer po MDM z Krzysztofem Mordyńskim

Fot. Peter Łyczkowski

Przewijanie do góry